NASZA PRZYGODA Z WYPLATANIEM ZACZĘŁA SIĘ… OD PIERWSZEGO MOTKA!
Wszystko zaczęło się w 2020 roku, kiedy – jak wiele osób – szukałam nowego zajęcia, które pozwoli mi oderwać się od codzienności. Natrafiłam wtedy na filmik z wyplataniem palcami z grubej włóczki. Spróbowałam… i przepadłam. Okazało się, że to nie tylko proste, ale i niesamowicie satysfakcjonujące.
Zaczęłam wyplatać – najpierw dla siebie, potem dla znajomych. A kiedy zobaczyłam, jak bardzo ta technika zachwyca innych, zrodził się pomysł, żeby pójść o krok dalej. Tak powstało Wyplatamy – marka, którą budujemy razem z Maćkiem. Ja zajmuję się wyplataniem i nauką tej techniki, a Maciek wspiera mnie w prowadzeniu firmy. Tworzymy to razem – każde na swój sposób.
…BO WYPLATANIE TO PROSTA RZECZ (NAWET DLA NIECIERPLIWEJ!)
Zawsze lubiłam prace ręczne, ale szybko się zniechęcałam. Druty? Za wolno. Szydełko? Za długo, zanim widać efekt. I właśnie dlatego zakochałam się w wyplataniu palcami – bo tu efekt jest natychmiastowy. Już po kilku minutach umiesz zrobić pierwsze oczka, a po kilku godzinach masz gotowy koc.
To hobby dla wszystkich, którzy – tak jak ja – lubią tworzyć, ale nie mają tygodni na naukę i wieczności na jeden projekt. Proste, relaksujące i daje masę satysfakcji. Czego chcieć więcej?